środa, 11 marca 2015

Od Sory do Raven'a

Jest młodszy ode mnie, a wydaje się dużo silniejszy. "Nie oceniaj książki po okładce". Tyle że to nie książka a wilk. Chyba się denerwuje, mam nadzieję że nie pomyślał że lubię samców. Idziemy w ciszy i to długo... mógł tak pomyśleć. I co teraz ? Musze się odezwać. Ale jak zagadać do niego.
- Hej Raven, a może pomógł byś mi w polowaniach ?
- Co? No dobra, czemu nie.
Jakoś się udało.Ten ptak cały czas nad nim leci, ciekawe o czym myśli. Rozluźniłem się i skupiłem. Niestety niczego się nie dowiedziałem. Ten ptak myśli tylko o " to mój pan, muszę go strzec". Za dużo to on nie myśli. W myślach Raven'a nawet nie mam zamiaru czytać. Mam złe przeczucia co do czytania mu w myślach. Na razie spasuje. Zaprowadziłem go na mój teren łowiecki.
- Tu nie ma zwierzyny -powiedział Raven
- Tak wiem. Ale za nim coś powiesz to bądź cicho. Tym razem nie polujemy na sarny, borsuki ani nic z tych rzeczy. Zapolujemy na bażanty. Rzadko są tu, ale ostatnio widziałem sporą grupkę.
- I w czym ci jestem potrzebny ?
- Ktoś musi mi pomóc je zanieść, może nawet uda ci się jakiegoś złapać. A teraz przejdźmy do konkretów. Pomóż mi je wytropić. Jesteś związany z mrokiem, ięc to nic trudnego.
Raven popatrzył się na mnie jak na kretyna. Chwile postał i poszedł w las
-Chodź tam są - powiedział do mnie.
Zaraz do niego dołączyłem. Szliśmy chwilę przez las. Następnie ukryliśmy się w krzakach i obserwowaliśmy bażanty. Zaczailiśmy się i upolowaliśmy ich sześć. Ja wziąłem dwa, Raven także wziął dwa, a resztę zabrał Horus. Dotarliśmy do obozu. Nikogo nie było, chyba wszyscy spali jeszcze. Na pewno spali, bo nawet jeszcze nie zaczęło świtać. Raven popatrzył się na mnie, powiedział dobranoc i poszedł do pokoju spać. Tyle że nie do swojego. Zostawiłem zwierzynę i poszedłem za nim. Wszedł do pokoju Akuny i położył się przy Aslanie i zasnął.
- Hmmm.... ciekawe - powiedziałem sam do siebie.
Zdałem sobie sprawę że nie ma jego ptaka nigdzie. Ciekawe gdzie poleciał, a zresztą to nie mój ptak. Przynajmniej łup położył tam gdzie my. Nic nie było już do roboty, obowiązek swój już załatwiłem, więc poszedłem do pokoju spać.

(Akuna/Aslan ? Co zrobicie z Ravenem ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz