piątek, 6 marca 2015

Od Aslana

Akuna ma zły humor. Niestety wiem czemu. Nie lubię znać problemów innych, jest to przytłaczające.
Nie prosiłem się o to. Wolałbym nie mieć tej mocy.
- Aslan !- Akuna wydarła się na mnie
- Co ? Ja... ja nic nie zrobiłem, nie krzycz na mnie
- Dajcie mi wszyscy spokój. Zejdź mi z oczu
Zrobiłem tak jak mi kazała. Wolałem jej nie wkurzać. Nie wiedziałem gdzie pójść. Postanowiłem przejść się po terenie. Szedłem w ciszy. Myślałem tylko nad wieloma sprawami. Czy Akuna była by taka jak teraz gdyby nie Raven ? Czy ona już mnie nie chce ? Czy to jednak nie mój dom ? Dlaczego wszystko jest takie trudne ? Słońce świeciło dziś mocno, było ciepło i żadnej chmurki na niebie nie było. Zaszedłem na polanę. Nic tu nie rosło po za trawą i jakimś słabym kwiatkiem. Podszedłem do niego i usiadłem przyglądając się jemu. Zrobiło mi się go szkoda, był słaby i samotny tak jak ja. Chyba mu pomogę. Położyłem łapy przy jego łodydze. Kwiat ożył na nowo, stał się silny i piękny. Był koloru ciemno niebieskiego.
- Łoo, czadowo - ktoś powiedział za mną
Obejrzałem się. Niedaleko ode mnie stała Luna.
- To nic takiego. Pomogłem mu tylko ożyć.
- Jest bardzo piękny - powiedziała do mnie i siadła koło mnie
- Jak chcesz to możesz go wziąć
- Dziękuje - powiedziała do mnie zrywając go - Coś ci jest ?
- Można tak powiedzieć - odpowiedziałem smutno
- Opowiadaj, może coś poradzę na to
- Akuna od pojawienia się Raven'a jest ciągle zła. Dzisiaj nakrzyczała na mnie, mimo że nic nie zrobiłem. Boję się że już mnie nie chce i że będę musiał odejść. I jeszcze jest ta moc której nie umiem kontrolować. Jestem słaby i beznadziejny. - skończyłem
- Po pierwsze nie wiem do końca czemu Akuna jest zła, ale na pewno ona ciebie nie zostawi. Może tego nie wiesz ale na spacerze z Sorą chciała wracać do domu do ciebie, ona się o ciebie martwi i chce jak najlepiej. Nie przejmuj się że jest zła, kiedyś jej przejdzie. Po drugie gdybyś był słaby nie ożywił byś tego kwiatka. A po trzecie jaka moc ?
No pięknie wygadałem się. Nie powinienem tego mówić. Lunie chyba mogę zaufać, skoro z Akuną tak blisko się trzyma.
- Posiadam moc czytania w myślach. Potrafię też przesyłać swoje myśli komuś. Niestety nie umiem nad tym zapanować. Nie powiesz nikomu ?
- Żartujesz, a w moich też czytałeś ? Dobra nieważne wole nie wiedzieć. Nauczysz się nad nią panować, a jak coś to pomożemy. I nie musisz się martwić nikomu nie powiem.
- Dziękuje - byłem szczęśliwy że mogę z nią otwarcie porozmawiać

( Luna )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz