Ta wilczyca nie raz mnie jeszcze zadziwi. Zaczęłam ją podziwiać.
- Może już wrócimy ? Musze jeszcze Aslana znaleźć
- To dlatego wybierałaś się na Przystań Smoków !!! Chcesz zdobyć
towarzysza żeby Aslana miał na oku - odpowiedziała bardzo trafnie
- Przed tobą nic się nie ukryje. Dobra wracajmy.
Lia trzymała kawał mięsa w pysku, a ja niosłam skórę niedźwiedzia.
Jak czekałam na Lie wiedziałam że ktoś nas obserwuje, ale nic jej nie
powiedziałam żeby mogła zająć się pracą. Wezmę jak coś to na siebie.
Dotarłyśmy do kryjówki ale nikogo w niej nie było.
- Gdzie wszyscy poszli ? No dobra prawie wszyscy. Akuna słodzik jest tam ?
- Słodziak ? Nic innego nie mogłaś wymyślić ? - zapytałam oburzona
- Nie, przecież on jest słodki.
Aslan gonił motylka widać nas nie zauważył. W głowie usłyszałam
tylko jego pytanie " To dla Sory ? ". Kiwnęłam tylko głową. W tedy
weszła Luna i podeszła.
- To dla Sory ?
- Tak - odpowiedziała Lia - Gdzie wszyscy ?
- Konana i reszta poszli pokazać Sorze gdzie tu są miejsca do polowania. A tak w ogóle co o nim myślicie ??? - zapytała nas Luna
Lekka irytacja mnie wzięła. Kolejna osoba zadaje to pytanie w ciągu tak krótkiego czasu.
(Luna ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz