Wszyscy zaczęli zajmować się sobą. Skorzystałam i uciekłam. Przygnębiło
mnie to, że należę do rodu. Okazało się iż muszę wybrać się w dwuosobową
wędrówkę do Sitilami czyli krainy słońca. Miałam wybrać sama osobę,
która mi będzie towarzyszyła. Nie wiedziałam kogo wybrać. Zapytałam się
kolejnego dnia innych wilków.
Konana nie ma czasu. Pomyślałam o Ravenie.
Stwierdziłam iż co mi szkodzi. Zapytałam więc.
- A może ty Raven?
- Może ,a o co tam chodzi? - zapytał
Wyjaśniłam mu, że to niebezpieczne i krwawe.
<Raven?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz