wtorek, 10 marca 2015

Od Akuny C.D Sora

- Czemu się zatrzymałaś ? - zapytał mnie Sora
- Słyszysz ?
- Tak. To zebranie. Chodźmy szybko.
Dotarliśmy na zebranie, które Konana zwołała. Na zebraniu byli wszyscy. Nie trwało to długo. Po zebraniu przeszłam się jeszcze z Sorą. Dotarliśmy na miejsce w którym zawsze rozstawałam się z Luną, tyle że jej dzisiaj nie ma ze mną.Pożegnałam się z Sorą i poszłam na obchód. Księżyc powoli wznosił się na ciemne niebo. Nie było prawie żadnej chmurki, a gwiazdy dzisiaj były wyjątkowo piękne. Szłam sama przez już teraz ciemny las. Gdzieś w oddali było słychać sowę. Myślałam o dzisiejszym zebraniu Konany. Zaskoczyła mnie swoją decyzją. Przyjaciele wydawali mi się tacy obcy. Aslan się mnie obawia, Luna ze mną nie gada, Raven'a nie cierpię, a Luna, Sea, Elsa i Konana o niczym nie wiedzą. Wszyscy zachowywali się przed resztą watahy jakby nic się nie stało. Co jest ze mną nie tak? Raven nic nigdy nie chciał mi powiedzieć. Jestem ciekawa czy Lunie coś powiedział. Dotarłam na swoje ulubione miejsce, gdzie zawsze siedziałam pod czas warty. Dobrze wszystko stąd widziałam,a najlepsze było to że mnie nikt nie widzi. Zaczęło robić się coraz ciemniej. Księżyc schował schował się za chmurami, które dopiero teraz się pojawiły. Ciekawe czy będzie padać...
- Nie chcę być już sama - powiedziałam sama do siebie
Wiedziałam że nikt mi nie odpowie. Nie chciałam czuć się samotna. Zawsze wiedziałam że jak zawyje Luna przybędzie, teraz nie byłam już niczego pewna. Dzisiaj otuchy dotrzymał mi tylko Sora, za co jestem mu wdzięczna. Postanowiłam się ruszyć. Poszłam na zwiad przy granicach, a następnie w głąb terytorium. Nie wiedziałam co się dzieje, nie potrafiłam wtopić się w mrok, krwi nie potrafiłam wyczuć w innych... To jest bardzo dziwne,a przecież nie miałam styczności z łzami uzdrawiającymi. Najlepiej będzie jak nikt się nie dowie że straciłam moc. Mam nadzieję że to tylko krótko trwałe. Zobaczyłam nagle w oddali wilka, postanowiłam sprawdzić kto to. Nie wierzyłam kogo widzę. Była to Luna. Na początku się ucieszyłam ale zaraz potem to minęło. Ciekawe co tu robi. Na razie nie będę się wychylać. Może mnie nie zobaczy.

(Luna? Co tam robisz ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz