sobota, 14 marca 2015

Od Raven'a C.D Luna i Lia

Musiałem się zastanowić, nie mogłem podjąć zbyt pochopnej decyzji. Na niebie spostrzegłem Shine. Nie wylądował, unosił się nad nami.
- Luna ma już wszystko. Czeka w obozie. - powiedział mi
- Wybacz Lii na chwilę - powiedziałem i odszedłem od niej, tak by nie mogła mnie usłyszeć
- Powiedz Lunie żeby wzięła coś co należy do niej i coś do jest Akuny. Spotkamy się w Lesie Mroku.
Shine wzbił się w powietrze i poleciał z powrotem do Luny, a ja wróciłem do Lii
- Jutro wieczorem powinniśmy wyruszyć, więc oszczędzaj siły.
- No dobra - odpowiedziała - zobaczymy się jeszcze potem ?
- Sądzę że tak
Odszedłem i udałem się do Ciernistej Przełęczy. Rozejrzałem się i od razu wyczułem zapach wilczego ziela. Zerwałem go i zawyłem. Horus pojawił się na niebie, zleciał na dół i stanął na przeciwko mnie.
- Gdzieś tyle był ? Mam do ciebie sprawę - wykrzyczałem to wszystko
Wyrwał ze skrzydła jedno pióro i dał mi je. Stanąłem jak wryty, nie wiedziałem skąd wiedział że to mi jest potrzebne.
- Wiem co chcesz zrobić więc od razu daje.
- Yyy.... ok, nie wnikam skąd wiedziałeś.
Ruszyliśmy do Lasu Mroku. Po drodze zobaczyłem Akunę i Aslana jak obserwowali polowania Sory. Luna nie będzie się musiała tłumaczyć gdyby Akuna ja zobaczyła, bo ona jest tu. Po drodze spostrzegłem See, ale nie zauważył mnie. Szedłem dalej aż do początku lasu. Dałem wilcze ziele Horusowi, może działać jak narkotyk ale nie musi, dlatego postanowiłem dać mu to. Tylko na wilki to działa. Wszedłem w głąb tego lasu. Było tu ciemno, ale nie tak ciemno jak w nocy. Szedłem między drzewami. W oddali spostrzegłem Lunę, koło niej leżał worek.

(Luna ? Co postanowiłaś wybrać za rzeczy i co robiłaś aż do naszego spotkania?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz