czwartek, 19 marca 2015

Od Konany C.D Sea (wiedziałam że tak będzie xD)

 (Muza w tle <3)

No cóż...to mnie nieźle zszokowało...ale i ucieszyło. Wtuliłam się w jego futro.
- Ja ciebie też kocham...chodźmy już.
Ruszyliśmy w stronę obozu. Szłam u jego boku...było tak cudownie...i wtedy coś się popsuło. Zastrzygłam uszami.
- To niemożliwe...DWUNOGI TU SĄ!
- C..CO!?
- NO TAK!
Zaczęłam biec do obozu, ale Sea mnie zatrzymał.
- To zbyt niebezpieczne!
- Musimy ostrzec watahę!
Zaczęłam biec, a on mnie gonił. I wtedy usłyszałam huk i poczułam cholerny ból w boku. Wpadłam do rwącej rzeki. Sea biegł za mną a potem...urwał mi się film...

(Muza w tle, słuchać od minuty 2:33)

Obudziłam się nie wiem gdzie...w jakimś miejscu nad rzeką...w mojego boku lała się krew. Nade mną stał Sea.
- Sea...borne...?
- Konana nie odchodź...proszę cię!
- Spoko...jeszcze...SSS...jeszcze żyje...
Położył się obok mnie...nwm kiedy zasnęłam...

<Sea? BRAK-WENY .3.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz