Nie mogłem w to uwierzyć... to jej szczeniak ??? Nie to nie możliwe,
chociaż, przez jakiś czas jej nie obserwowałem. Jaki ja lekko myślny.
Gdyby jej ojciec wiedział zabił by mnie od razu. Zobaczyłem Lunę i
poszedłem do niej.
- Mam pytanie do ciebie.
- Jakie ? - zapytała Luna
- Czy to szczenię jest synem Akuny ? - zapytałem
- Co ? Nie powiedziała Ci ? Hahaha
- Ale czego ? - byłem już zmieszany na maksa
- Aslan jest przybłędą, a Akuna stała się jego przybraną matką. A co ci powiedziała dokładnie ?
Myślałem że oszaleje. Wykiwała mnie ta mała. Odegram się na niej.
- Właściwie to nic - odpowiedziałem spokojnie, zatuszowałem gniew który rozpalał mnie od środka
- To do niej nie podobne, chyba ją spytam o to - powiedziała mi Luna
- Nie trzeba, serio - uśmiechnąłem się do niej
- Poznałeś już wszystkich z watahy ?
- Hm... Wydaje mi się że nie. Poznałem Sorę ale nie poznałem
drugiego basiora, i jednej wader, ma na imię chyba... Lia. Nie mylę się,
prawda ?
- Nie. Niedługo ich poznasz.
Spojrzałem na prawo od nas. Luna też tam spojrzała. Szedł tam basior.
- To Sea ? - zapytałem
- Tak to on.
- To czas się zapoznać z nim - powiedziałem bardziej do siebie niż do Luny
(Sea?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz