niedziela, 1 marca 2015

Od Seaborne

Nic z tego nie rozumiałem. Zawsze to ja byłem głównym przedmiotem zainteresowania, a teraz? Sam zupełnie sam... Nawet nikt nie zapytał o nic. Wrzyscy interesują się Sorą a nie Mną... Czuje się jak w niebie. Wreszcie sam ze sobą. No dobra, jest jeszcze Konana, ale o dziwo jej obecność mi nie przeszkadza: Nie pyta o byle co, nie gada w nieskończoność i się nie narzuca. Poszedłem do obozu. Była tam tylko Konana.
K: Seaborne, a ty nie jesteś u Sory?
S: Żartujesz, ja?
Zaśmialiśmy się.
K: Seaborne?
S: Co?
<Konana? Przerwij ten ciąg zakochanych op do sory .-.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz