wtorek, 3 marca 2015

Od Seaborne

Zacznie świtać... Lia gdzieś się szwendała więc pewnie nie zrobiła tego, o co ją prosiłem. Pare godzin robiłem coś w jaskini. W końcu wyszedłem:

Wymknąłem się niezauważony. Nagle za sobą usłyszałem szum. Wyskoczył stamtąd Regi.
R: A co to za bal przebierańców?
S: Dobrze wiesz o co chodzi.
R: Ja chciałem tylko sie podrażnić! Haha!
S: Naro, Maller, Katro, Don... Mogę tak wyliczać w nieskończoność *patrzy w krzaki*
Po chwili wyszły stamtąd dane wilki i reszta.
S: Mhm...
R: Nie boisz sie?
S: Przygotowałem się na to Regi, słabo masz z ochroną obozu.
R: SzlaG!
S: ...
R: ATAK!
<sory że powtarzam ale kocham ten gif xD>

Potem rzucił się na mnie następny


Leżeli na ziemi.
S: Regi fajnie się gadało ale spadaj.
Uciekli. Ja wróciłem do obozu, rzuciłem żeczy w kąt i padłem zmęczony na ziemię.
<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz