Akuna zostawiła mnie w kryjówce. Nie przeszkadzało mi to, wiedziałem że
wróci do mnie. Konana i reszta o czymś rozmawiali. Zastanawiałem się
dlaczego Akuna nie lubi Sory. Nie mówiła mi tego, przez przypadek użyłem
mocy i usłyszałem jej myśli. Przecież to tylko basior, jest miły i
wydaje się fajny. Z resztą to nie moja sprawa.
- Aslan - zawołała mnie Konana - idziemy na polowanie, musimy pokazać Sorze tereny łowieckie. Zostanie z tobą Luna
- No dobra - odpowiedziałem jej
Zanim wyszli Konana krzyknęła do Luny
- Pilnuj go dobrze, jasne ?
- Nie martw się - zawołała za nią Luna za nim wadera zniknęła jej z oczu
Luna siadła na przeciwko mnie i się patrzyła i patrzyła i patrzyła....
- Spokojnie nie ucieknę, dobrze mi tu - powiedziałem w końcu, miałem dość tego jej patrzenia
- Wiem ale wole mieć pewność - odpowiedziała i popatrzyła w inną stronę
- Mam pytanie. Gdzie Akuna i Lia poszły ?
- Też chciała bym to wiedzieć. Mam przeczucie że nas zaskoczą. Co tęsknisz za Akuną ? - Luna zaczęła ze mnie drwić
- Ja ? W życiu. No może troszeczkę. Od rana jej nie ma.
- Bez przesady - powiedziawszy to Luna rzuciła się na mnie dla zabawy.
Przez dłuższą chwile bawiliśmy się. Zmęczyłem się i usiadłem. Luna uśmiechała się do mnie.
- Czy Akuna nie lubi Sory ? - zapytałem nie pewnie
- Co ? Czemu tak sądzisz ? - zapytała mnie
- A nic tak jakoś....
- Nie wiem co Akuna myśli nie znam jej myśli - kiedy Luna to
powiedziała pomyślałem o tylko jednej odpowiedzi "Ty może nie, ale ja to
co innego, nawet lepiej że ich nie znasz ", po krótkiej przerwie dodała
- Akuna to Akuna z nią nie zbłądzisz, chyba
- Super pocieszenie - odparłem z irytacją
Zobaczyłem motyla więc poszedłem do niego. Kiedy się obejrzałem Luny
już nie było. Wyostrzyłem zmysły i usłyszałem jej myśli "mam nadzieje
że nic nie tracę, oni są na polowaniu... " reszty nie musiałem słyszeć
bo wiedziałem że jest tutaj. Zacząłem zabawę z motylem i wtedy weszła
Akuna i Lia z nietypowymi prezentami...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz