sobota, 28 lutego 2015

Od Lii

Kiedy Akuna weszła za nią przybiegł jakiś szczeniak. Szukała Konany. 
- Konany nie ma - powiedziała Luna i Elsa jednocześnie. 
- Jak to nie ma!? - wykrzyczała Akuna 
- No bo poszła na wędrówkę szukać nowej zwierzyny typu: łabędź - odpowiedziałam 
- No pięknie! - wzdychnęła 
podeszłam bliżej szczeniaka 
- Cześć mały jak masz na imię? - zapytałam 
- Ja...jestem Aslan - odpowiedział mi 
- Ja jestem Lia,chodź jesteś może głodny? 
Pokiwał głową. 
Wymieniłam porozumiewawcze spojrzenie z waderami. 
Kawałek dalej spotkaliśmy See. Maluch odskoczył gdy go zobaczył. 
- Spokojnie Aslan! To jest tylko Seaborne. - powiedziałam 
Maluch podszedł do niego. 
- Zostaniesz ze mną i z Lią? - zapytał dziecięcym głosikiem. 
Sea spojrzał na mnie. Wzruszyłam łapami. 
- No ok. - odpowiedział. 
Daliśmy jeść Aslanowi. Po zjedzeniu maluch zasnął,a przez sen wymamrotał " Lia,Seaborne bardzo ich lubię i Akunę też." 

Spojrzałam na See,a on na mnie.
Powiedzieliśmy waderą co powiedział. 
A one na to: 

<Akuna>?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz