Kiedy Akuna weszła za nią przybiegł jakiś szczeniak. Szukała Konany.
- Konany nie ma - powiedziała Luna i Elsa jednocześnie.
- Jak to nie ma!? - wykrzyczała Akuna
- No bo poszła na wędrówkę szukać nowej zwierzyny typu: łabędź - odpowiedziałam
- No pięknie! - wzdychnęła
podeszłam bliżej szczeniaka
- Cześć mały jak masz na imię? - zapytałam
- Ja...jestem Aslan - odpowiedział mi
- Ja jestem Lia,chodź jesteś może głodny?
Pokiwał głową.
Wymieniłam porozumiewawcze spojrzenie z waderami.
Kawałek dalej spotkaliśmy See. Maluch odskoczył gdy go zobaczył.
- Spokojnie Aslan! To jest tylko Seaborne. - powiedziałam
Maluch podszedł do niego.
- Zostaniesz ze mną i z Lią? - zapytał dziecięcym głosikiem.
Sea spojrzał na mnie. Wzruszyłam łapami.
- No ok. - odpowiedział.
Daliśmy jeść Aslanowi. Po zjedzeniu maluch zasnął,a przez sen wymamrotał " Lia,Seaborne bardzo ich lubię i Akunę też."
Spojrzałam na See,a on na mnie.
Powiedzieliśmy waderą co powiedział.
A one na to:
<Akuna>?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz