Rozpadało się dosyć mocno.
- Daj sobie pomóc - poprosiłam Seaborne
- Nie. Nie dotykaj mnie nawet.
- Konana powiedz mu coś!- krzyknęłam
- Wiesz Sea? Ona ma rację. Mogłeś zginąć.- prychnęła i poszła szybciej w dal.
- Seaborne, po co ty to robisz?
- Nie zrozumiesz tego...idź za nią
- Nigdy!
<Sea?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz