środa, 25 lutego 2015

Od Akuny C.D Seaborne + Luna

Wspominaliśmy dawne czasy, a przy tym żartowaliśmy sporo. Nagle Któremuś zaburczało w brzuch.
- Widzę że któreś z was jest głodne - patrzyłam na obojga
- Wybaczcie długo nie jadłem
- Widzę że jednak musimy iść coś mu złapać. Poczekasz trochę na nas ? - Zapytała go Luna
-Tak
Wyszłyśmy pędem. Szybko znalazłyśmy króliki i natychmiast upolowałyśmy dwa.
- Idź do niego ja poszukam reszty
Natychmiast popędziłam do niego. Zdziwiłam się kiedy zobaczyłam Seaborne i upuściłam zdobycz. Kiedy wyszedł od Sato od razu obleciało mi się od niego. Natychmiast zmieniłam temat.
- Gdzie Lia ?
- A co ci do tego ? Jest tam gdzie powinna być. Nie zmieniaj tematu ! - warknął na mnie
- Wybacz. Skoro mówisz że pamiętacie swoje dzieciństwo to ok. Już nic nie mówię na ten temat
- I bardzo dobrze. Już wszystko wyjaśnione miedzy nami - pokazał na miejsce gdzie był Sato - więc nie wtrącajcie się już.
- Ok tylko bądź trochę milszy
- Jestem miły
- Widzę właśnie. To może już w ogóle nie będę się odzywać.
- Rób co chcesz. Wisi mi to. - zaczął się oddalać ode mnie
- G...gdzie idziesz ? - zawołałam do niego
- Nie twoja sprawa, ale jeżeli chcesz wiedzieć to Lia na mnie czeka - wypowiedział to i wszedł między drzewa.
Po chwili zniknął mi z oczu. Byłam zła, tylko nie wiedziałam czy na niego czy na samą siebie. Miałam ochotę gdzieś pobiec, ale obiecałam Lunie że tu przyjdę ze zdobyczą.
- Ale ja jestem głupia - skarciłam sama siebie - ale z niego idiota, myśli że jak jest jedynym samcem to mu wszystko wolno....
Uspokoiłam się i poszłam do Sato.

(ktoś ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz