Odnalazłam go. Spał. Położyłam mu łapę na ramieniu.
- Sea...wybacz mi proszę...
Milczał.
- Wiesz co znaczy moje imię?
- Hm?
- Kwiat Chaosu. To do mnie pasuje...raz jestem bardzo miła ale gdy się zdenerwuje...wybacz mi...nie potrafię nad tym jeszcze panować...
- Spoko.
Uśmiechnęłam się.
- I masz.
Rzuciłam mu pod nos królika.
- Zanieś to swojej Something.
<Sea? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz