Przechodziłem obok jaskini, a tam byl Srato. Wziąłem koty i bez słowa odeszłem.
Sa: Seaborne... stój... to...to nir tak...
S: A niby jak?!
Sa: Po tym jak matka cię... no wiesz... to po jakimś czasie mnie też wygnała. Trafiłem do jakiejś watahy, a tam Das mnie zmusił... bił mnie i wiesz, jaki on jest... I w tedy cię namówiłem...
W tamtej chwili zrozumiałem. To on - na pewno on.
S: Sorka
Sa: Heh...
S: Wyjdziesz z tego kurduplu.
W tedy weszła Li
<Lia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz