sobota, 21 lutego 2015

Od Seaborne

Lia nie wracała.
S: Ide tam.
Poszedłem do burzowych. Dwóch trzymało Lię a 1 miał zamiar ją zabić. Skoczyłem tam z warczeniem.
R(egi): To ten kundel!
Najpierw pozbyłem się trzymających Lie.
S: Uciekaj Lia!
Wadera pobiegła w krzaki. Walczyłem, ale sporo ich było. W końcu Regi leżał na ziemi, a ja go przygniotłem.
S: Jeśli jeszcze raz zbliżysz łapę do Li, osobiście ci ją odgryzę!
Puściłem go i pobiegłem do watahy razem z Li (która była w krzakach) Za chwilę byliśmy na miejscu.
<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz