piątek, 27 lutego 2015

Od Seaborne

Zostawiłem ją i zacząłem biec.
K: A ty gdzie?!
S: Dasser tu jest!
Wbiegłem na polanę. Od razu poznałem to miejsce... To tu zginęła Something. Z tyłu poczułem uderzenie i leżałem na drugim końcu polany. Wadery przybiegły i usiadły cicho w krzakach. Zdałem się na instynkt. Skoczyliśmy na siebie. Walka nie widziała końca. Wszędzie była krew i sierść. W końcu wybiłem Dasa z rytmu ciosem w brzuch. Wstał. Skoczyliśmy na siebie. W locie zamknąłem oczy. Co będzie - to będzie.W momęcie zderzania otworzyłem je i walczyłem. Odwinąłem się w locie i wylądowałem z kłami zatopionymi w szyję Dassera.
D: Ja jeszcze tu... wrócę... *dead*


<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz