Wadera najwyraźniej zemdlała. Szturchnęłam ją nosem. Nic to nie dało.
- Zostaje mi tylko jedno.
Użyłam Waterfall i wyczarowałam wielką falę wodną. Oblałam nią Lię. Wtedy się obudziła.
- ŁAAAAAAA!
- Nie miałam wyjścia.
- Nie spoko...
- Pójdę na polowanie.
Wyszłam. Po jakimś czasie wypatrzyłam sporego jelenia. Zaczaiłam się. Jednym mocnym ugryzieniem w kark uśmierciłam go. Zaciągnęłam do siedziby watahy.
- Żarcie przyniosłam!
Lia wyszła z nory. Kiedy zjadłam nogę jelenia, Lia zaczęła się zajadać.
- Dobre nie?
- Fantastyczny! Gdzie go złapałaś?
- Chodź.
---NA MIEJSCU---
- To tu.
- WOOOOW!
- No, ładnie co nie?
<Lia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz