sobota, 21 lutego 2015

Od Luny do Akuny

- A więc tak, spotkałam Akunę krótko po utracie pamięci.-Zaczęłam opowiadać- Obydwie nie miałyśmy wtedy watachy, z tą różnicą, że Akuna opuściła watachę, ja po prostu nie pamiętam. To dość dobijające, nie wiedzieć kim się jest. Na początku wystraszyłam się Akuny, ale w końcu zaczęłyśmy rozmawiać i jakoś się zgadałyśmy. 
- Tylko zapomniałaś wspomnieć, że na początku chciałaś mnie zaatakować !- Upomniała mnie Akuna. 
- Nie dziw mi się, krótko przed naszym spotkaniem jeden czarny wilk próbował mnie zabić !- Przypomniałam jej. 
- A zgadałyśmy się w sumie głównie dlatego, że miałyśmy podobne żywioły- Dodała Akuna 
- Nie da się ukryć, obydwie mamy mrok, ja mam szybkość, ty elektryczność- Uzupełniłam 
- I też dlatego obydwie jesteśmy Strażnikami Nocy- dopowiedziała Akuna. 

<Więcej nie wymyślę ;) , dodasz jeszcze coś ? [ Akuna] >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz