poniedziałek, 23 lutego 2015

Od Akuny

Zaczęło się ściemniać więc postanowiłam się przejść. Dotarłam do Krainy Polarnych Świateł.
- Dlatego bardziej lubię noc... - powiedziałam patrząc na piękną zorze.
Pochodziłam trochę, gdy nagle wyczułam że nie jestem sama. Wtopiłam się w ciemność. Ogarnęła mnie myśl " co jeśli już zdołał mnie zobaczyć, boje się.... ". Szłam powoli i cicho , chociaż wiedziałam że nie zdoła mnie zobaczyć. Nagle poruszyło się coś w krzakach. Już byłam gotowa do ataku, kiedy z za krzewu wyskoczył szczeniak.
- Kurde nie strasz mnie tak !!! - wydarłam się na niego, odegnałam ciemność żeby mógł mnie zobaczyć, zauważyłam że malec jest bardziej wystraszony ode mnie - dobra, przepraszam, nie chciałam cie wystraszyć. Tak w ogóle to co tu robisz sam ? Gdzie masz mamę ? A reszta watahy gdzie ?
Patrzyłam na niego wyczekując jakiejś reakcji, odpowiedzi. Stał tylko i się parzył. Zastanawiałam się czy on nie umie mówić, jest w szoku czy może zbyt się mnie boi.
- No nic, posiedzimy razem. Jestem strażnikiem nocnym więc pilnuje...
Zaczęła się czuć jak idiotka gadając sama do siebie, ale tylko to dodawało mi otuchy. Wyczułam obecność innych wilków na naszym terytorium. Już miałam ruszyć, kiedy uświadomiłam sobie...
- Nie mogę cię zostawić samego. No trudno zostanę, nie wezmę cię ze sobą, aż taka lekko myślna nie jestem, mam tylko nadzieje że sobie poradzą...
Szczenię ziewnęło, podeszło do mnie i zwinęło się w kłębek przy moim boku. Zasnęło...
- Dobra śpij, będę czuwać - powiedziałam i położyłam się.
Niedługo potem zasnęłam. Zbudziłam się kiedy słońce już wzeszło. Zdałam sobie szybko sprawę że młodego nie ma. Zaczęłam się martwić. Wtedy zobaczyłam jak mała kuleczka idzie i merda ogonkiem. Siadł koło mnie, dopiero wtedy mogłam mu się lepiej przyjrzeć


http://fc04.deviantart.net/fs70/i/2010/331/7/f/pc_ayoko_by_flamehusky-d33qs6y.png

- Pewnie głodny jesteś. Chodź zabiorę cie do domu.
Szłam szybciej niż on, w pewnym momencie został daleko w tyle.
-Ech... za co ? Dobra zwolnię. Jak dotrzemy na miejsce Konana na pewno coś wymyśli...

(Konana?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz