Pewnego razu pomyślałam sobie,że byłoby fajnie mieć tajemnice.
Od dawna kumplowałam się z czerwono- białym wilkiem. Miał na imię Sato.
Pewnej nocy, gdy wszyscy już spali chciałam wymknąć się do niego. Niestety tym razem przyłapał mnie Sea.
- A ty gdzie? - fuknął.
- Ja? Ja...yyy idę się napić.
Nic nie odpowiedział tylko spuścił wzrok w duł i odszedł. Pobiegłam do Sato. Czekał już na mnie.
- Hej,Lia co dzisiaj tak późno?
- Hej, no wiesz taki jeden Sea mnie przyłapał.
- Sea? kto to Sea?- Wykrzyknął wręcz
- Z mojej watahy, a co?
- Sea to mój brat. Matka mnie porzuciła. Dlatego imię Sea tak na mnie wpływa.
Nagle zza krzaków wybiegł Sea powarkując.
- Lia odsuń się! Co on ci zrobił? - krzyczał i chciał napaść na Sato.
- Sea uspokój się! To mój kolega,a twój brat!
Basior spuścił wzrok w dół.
- Jak to mój brat? Ja..że co?!
- Spokojnie. Matka nic o tobie mi nie mówiła, a tobie o mnie. Mnie porzuciła.
-Sea-?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz